Niespodzianie przyszla jesien
I maluje drzewa wrzesien
Deby, brzoze, klone
W kolor zolty i czerwony
Pozoltnielo naraz pole
Liscmi sypia juz topole
Wiater drzewa wciaz kolysze
Kroki zimy ziemia slyszy
I na dusze niespokojnie
Serce bije moje wolniej
Skroni moje sniegiem pruszy
Zima kroczy do mej duszy
Tylko nie chce dusza zgodzic
Mi tez nie chce sie pogodzic
Ze starzeje kazdy czlowiek
I odspiewal moj juz slowik
Chociaz przyjdzie kiedys wiosna
Zagiel swoj juz nie podniose
Morze zycia me spokojne
I na burzy juї nie zdolne.....
Свидетельство о публикации №109121200644